?

Log in

No account? Create an account
 
 
07 February 2008 @ 11:43 pm
Fic: Głuchy telefon (Giles, Giles/Faith)  
Tytuł: Głuchy telefon
Postacie/Pairing: Giles, Giles/Faith
AU: Wishverse.
Uwagi: Pierwszy fik po polsku jaki kiedykolwiek napisalam. Winić nalezy novin_ha.



Pogromczyni nie żyje, niech żyje Pogromczyni.

*
W Akademii na wstępie uczą cię że najważniejsza jest Pogromczyni. To w miarę oczywiste, skoro to ona jest tą Wybraną (przynajmniej na jakiś czas). Twoim zadaniem jest być dla Niej wszystkim czego może potrzebować. Absolutnie wszystkim (granice są dosyć płynne, a możliwości nieskończone).

Uczą cię także że Pogromczyni się nie liczy, jest jedną z wielu, wersem w piosence, szeptem na wietrze, prochem.

Czym to czyni ciebie?

*

Faith ma osiemnaście lat. Poprzednia nie dożyła nawet tylu, jeżeli to ma jakiekolwiek znaczenie (nie ma).

Zjawia się na jego progu w środku nocy, z jedną torbą, dwoma parami skórzanych spodni, trzema podkoszulkami i sześcioma kołkami. Właściwe proporcje, gdyby ktoś go pytał (nikt nie pyta).

Po dwóch godzinach Giles jest pewien trzech rzeczy: a)będzie musiał ukryć zapasy alkoholu i papierosów (nie mówiąc o tych kilku skrętach, ale one są schowane od dawna, pewnych nawyków trudno się pozbyć), b)ktoś miał zdrowo popieprzone w głowie żeby dać jej takie imię (a ona ma czelność śmiać się z jego własnego, no doprawdy), c)będzie jego śmiercią (atak serca, najprawdopodobniej, choć nie wyklucza noża w samo serce w środku nocy).

Żeby było sprawiedliwie, jest też prawie pewien że pewnego dnia on zabije ją.

(myli się tylko w jednym z powyższych założeń).

*

Mistrz powoli odzyskuje władzę w Sunnydale po stratach odniesionych w fabryce. Wampiry nigdy nie miały problemów z rekrutacją (Larry jest jednym z jego nowych popleczników. Giles zastanawia się czy to powinno go bardziej obejść).

Pierwszy plan zabicia go sypie się jak domek z kart (chuchnął i dmuchnął i zabił sześć osób. Tylko sześć, Giles oczekiwał więcej nawet w przypadku powodzenia).

Tej nocy Faith przychodzi do niego po raz pierwszy. Pieprzy się tak samo jak walczy, bezceremonialnie, bez namysłu, w zapamiętaniu. Do rana sińce na jej udach zagoją się, te na jego ramionach i plecach nie.

*

Szkoły w Sunnydale nie rozpoczną nowego roku szkolnego. Za mało uczniów. Dla Gilesa znaczy to tylko przeniesienie książek do jego mieszkania. I tak nikt nigdy nie odwiedzał biblioteki.

Nikt poza Ozem, Larrym i Nancy.

Giles ma niespisaną listę osób które zabił. Już zaczął liczby dwucyfrowe.

*

Faith ma prawie dwadzieścia jeden lat kiedy ginie (eufemizm, ale brzmi lepiej niż cała prawda… taka jest funkcja eufemizmów).

Jeżeli istnieje życie po śmierci (Giles nie sądzi żeby istniało), musi być wściekła że nie dożyła momentu kiedy mogłaby legalnie kupować alkohol (nie żeby ją to kiedykolwiek powstrzymało).

Zabawne że właśnie o tym myśli kiedy rozsypuje jej prochy nad brzegiem morza (sentymentalny do końca. Nie do swojego końca, oczywiście, to byłaby przesada).

*

Następna ma piętnaście lat i podobno dobrze rokuje na przyszłość. Gilesa mało to obchodzi.

Szanse że przyślą ją do niego są… nieistniejące (zakładając że Rada ma choć odrobinę rozsądku).

Jeden z byłych poruczników Mistrza powoli przejmuje władzę nad miastem. Giles obmyśla kolejny skazany na niepowodzenie plan.

Kolejny wers, taki sam jak poprzedni.

Echo. Powoli niknące.
 
 
 
leseparatist: [buffy] gilesnovin_ha on February 7th, 2008 11:02 pm (UTC)
Jakie fajne!

Są kalki, to prawda, ale podoba mi się, co tu robiłaś językiem. Bardzo ciekawe obrazy, bardzo fajny Giles, Wishverse = <3, i podoba mi się to, w jaki sposób pokazujesz Gilesa, który zabił Faith. I w sumie można różnie interpretować to, dlaczego...

Podoba mi się aspekt mitologiczny - o akademii, o Pogromczyniach i Obserwatorach, brytyjskość Gilesa, cierpkość fika. YAY!

Cieszę się strasznie!
noelia_g on February 7th, 2008 11:08 pm (UTC)
Nie mow mi nawet o kalkach :D. Ja nie potrafie mowic bez kalek, a co dopiero pisac :D

To nie jest jeszcze ten wlasciwy G/F wishverse (ktory ma PLOT. I scare myself), ale musialam to z siebie wyrzucic :D

Ale to ze udalo mi sie zachowac brytyjskosc Gilesa w polskim? HEE. Dzieki :) Akademia mnie zawsze fascynowala (jak zreszta cala Rada). Ogolnie, yay. Chociaz nadal sama sie sobie dziwie. Ciesze sie ze ci sie podobalo :D
łotr rozpustnik papież: [BtVS] Faithle_mru on February 7th, 2008 11:28 pm (UTC)
Witam na rynshtocku :D

Ojej, Giles jest faktycznie brytyjski. Podoba mi się zdawkowość i oschłość tego tekstu. Trochę w nim spleenu - Giles przyjmuje wszystko tak, jak się wydarza, i idzie z tym dalej. Bardzo lubię taką koncepcję. Podobnie charakterystyka Faith, bardzo udana.

Tylko przecinki. Oprócz kalek, ja bym tu nawstawiała mnóstwo przecinków. Nie psuło to przyjemności z lektury, ale nieco mnie irytowało.

W poszukiwaniu kolejnych takich AU, jak mniemam, należy zajrzeć na Twój LJ? :D
noelia_g on February 7th, 2008 11:35 pm (UTC)
Zakladam ze masz racje, co do przecinkow. Ale w koncu, po polsku nie pisalam od czasow liceum. Smutne ale prawdziwe... :D

Ciesze sie ze Ci sie podobalo :). Zaczynam ostatnio nieco eksperymentowc ze stylem i powoli zaczynaja mi sie nawet podobac wlasne fiki. Co jest chyba dobre ;).

Wiekszosc moich fikow jest tu: http://noelia-g.insanejournal.com/, ale tego typu AU tam niewiele. Aczkolwiek, jestem absolutnie pewna ze wiecej pojawi sie w niedalekiej przyszlosci.

Jeszcze raz, dzieki :)
poważny zamyślony kwadrat: BtVS/FaithTheSlayerpellamerethiel on February 9th, 2008 12:56 am (UTC)
Wow, podobało mi się :D Cała ta mitologiczność, która została już wspomniana, Giles i jego poukrywane skręty, rozsypywanie prochów (ta scena podobała mi się chyba najbardziej), niepisana liczba osób, które zabił Giles, no i to, że zabił Faith. Uwielbiam takie motywy, jak z tym zabiciem Faith. :P

No i witamy, witamy wśród piszących też/tylko/głównie po polsku :DDD
noelia_g on February 10th, 2008 01:36 pm (UTC)
Dzieki :) Ciesze sie strasznie ze ci sie podobalo.

Rozsypywanie prochow, zwlaszcza nad brzegiem morza, to jeden z moich ulubionych motywow wizualnych, ale wydaje mi sie ze zwlaszcza w Buffyverse ma szczegolny wydzwiek, i zawsze chcialam go gdzies umiescic. Tu mi bardzo pasowal :)